Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~Gwenhyfara | użytkownik

imię i nazwiskoSprawiedliwość (tłumacząc z łaciny imię) adresAvalon zarejestrowany03.01.2010 @19:17:33 ostatnio na stronie07.11.2010 @21:17:18

Dawno, dawno temu ( a może wcale nie tak dawno jakby się wam zdawało) pewien mężczyzna zobaczył w czwartek na targu Śmierć, która patrzyła mu prosto w oczy. Zląkł się ów człek nie na żarty i porzuciwszy zakupione wcześniej warzywa ile sił w nogach popędził do swego domostwa. Zabrał wszystkie pieniądze jakie posiadał, swego jedynego konika osiodłał i nie dbając o to, co z jego dobytkiem się stanie ruszył w świat, to jest w kraj (w Polskę dla ścisłości).
Podróżował leśnymi ścieżkami, na których panowali liczni zbóje. Rozbójnicy widząc odwagę dziwnego człeka, któremu najwyraźniej śpieszno dokądś było nie tknęli go choćby jednym palcem, o nożach już nie mówiąc.
Na podróży w ciągłym pośpiechu minął mężczyźnie miesiąc, potem drugi. Czasami zostawał w karczmie na noc i snuł do późnej godziny piękne opowieści, a ludzie spragnieni takich słów chętnie sięgali do swych sakiewek. Miał więc zawsze przy sobie jakiś grosz nasz mężczyzna.
Minął rok, za nim kolejny, a gdy nadszedł trzeci roczek od pamiętnego targu, człek ten był znany jak kraj długi i szeroki. Goszczono go chętnie na szlacheckich dworach i w zamkach książęcych. A gdy był w drodze do królewskiego pałacu, zatrzymał się w jednej z tych przytulnych i ciepłych karczm, jakich dziś mało. I kiedy szykował się już, by pójść spać, zobaczył Śmierć siedzącą na jego łóżku.
- Co ty tutaj robisz? - zapytał przerażony.
- Dokładnie to samo pytanie zadałam sobie, gdy zobaczyłam cię na targu trzy lata temu. Przecież miałam spotkać się z tobą dopiero trzy lata potem, w tej karczmie.- spokojnie odpowiedziała Śmierć i zebrała swoje żniwo.

Bardzo możliwe, że jest w tej historii jakiś morał, jednak ja, choć sama ją wymyśliłam doszukać się go nie potrafię.

kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
digarty12 komentarze310 posty na forum43

komputer / sprzęt
Jedno pióro, mnóstwo długopisów, kilka zeszytów, kałamarz z niebieskim atramentem

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~ascondinti    27.01.2010 @15:35:28
o młoda specjalistka się odezwała.
~ascondinti    26.01.2010 @21:48:17
Za kilka lat, gdy nabierzesz wprawy, naprawdę dobrze będziesz pisać ;] może wiążesz z tym swoją przyszłość?
~sov    25.01.2010 @20:40:00
ok, dzięki
~knebell    17.01.2010 @16:01:29
Jejuu...
Heksagram wciągnął mnie jak żadne inne opowiadanie, żałuję, że nie mam czasu go doczytać. Obiecuję jednak, że wrócę. Strasznie mi się podoba lekkość twojego pisania.
_______
Wokół mnie nie było nikogo, choć otaczało mnie tak wielu ludzi.
~DiabelStroz    09.01.2010 @14:24:18
Kiedy zbierałem informacje natknąłem się tylko na serafina, a także była informacja, że był najwyższej rangi aniołem, podobnie jak Metatron, który należał do chóru serafinów, najwyższego w hierarchii anielskiej... ale jeszcze popatrzę...
ostatnio edytowane: 2010-01-09 14:26:34
_______
Gadał wół do słupa, a słup jak dupa.
~Soahi    05.01.2010 @19:14:20
Dzięki za komentarz. Pozdrawiam
^LukaszNycz    05.01.2010 @18:51:27
Możliwe.
~DiabelStroz    04.01.2010 @22:19:21
A dziękuję bardzo... A propos tego oblicza, tekst jest stylizowany, więc i gramatyka inna. ale tak, poprawnie było by że "Pieśń dwa oblicza miała"
_______
Gadał wół do słupa, a słup jak dupa.
Poprzednia strona 1 ... 6 7 8 9
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt